ABC JOW - Publicystyka - Mariusz Wis - Rzeczpospolita
Edukacja demokratyczna

"Edukacja demokratyczna."

Komentując apel "Rz" o powstanie jednomandatowych okręgów wyborczych, premier Leszek Miller powiedział w TVN, że nie można ich wprowadzić, gdyż w Polsce nie ma dwóch dużych partii. Albo premier RP jest, jakby to powiedział jeden z ideologicznych poprzedników, "cynicznym graczem politycznym", albo po prostu słabo uczył się na studiach politologicznych, zaliczając wiedzę z systemów wyborczych. Słowa premiera to stawianie wozu przed koniem. Właśnie powstanie dwóch dużych ugrupowań (partii) politycznych jest następstwem pragmatyki wyborczej jednomandatowego systemu wyborczego, a nie odwrotnie. W myśl prawa socjologicznego (true sociological law), sformułowanego przez wybitnego politologa Maurice?a Duvergera, bipolarność polityczna powstaje tylko przy jednomandatowym systemie wyborczym. Tworzy się wtedy trwały, prosty i zrozumiały dla wszystkich układ o wyraźnej przewadze dwóch partii. Jest jeszcze trzecia możliwość, która usprawiedliwiałaby braki w wiedzy politologicznej premiera. Być może na jego uczelni zakazane było poznawanie i studiowanie jednomandatowych systemów wyborczych, które tworzą prawdziwą, a nie fasadową demokrację. Systemy, które tworzą państwa obywatelskie, a nie partyjne, systemy, które pozwalają normalnym ludziom interesować się polityką raz na cztery lata, gdzie do władzy obywatele desygnują dobrze znanego w okręgu tylko jednego, po prostu swojego reprezentanta. Systemy, w których jeśli deputowany nie sprawdzi się, to obywatele mogą go w łatwy sposób więcej nie wybrać bądź nawet wcześniej odwołać, jak np. w Kanadzie. Bill Clinton powiesił sobie w Gabinecie Owalnym hasło "Gospodarka, głupcze". Politycy! Zawieście sobie nad łóżkiem hasło "Edukacja demokratyczna, głupcze!" Przede wszystkim.