"Jakim ssakiem jest ordynacja większościowa"
Doktor Jarosław Flis ("Rz" nr 53 z 3.03. 2008 r.) stwierdził że "wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych da się pogodzić z konstytucyjnym wymogiem, stosując jakiś wariant spersonalizowanej ordynacji wyborczej znanej z Niemiec, Nowej Zelandii czy Szkocji". Powiem więcej, wprowadzenie JOW da się pogodzić w Polsce z konstytucyjnym wymogiem, przy zastosowaniu nawet wariantu brytyjskiego czyli ordynacji w 100 procentach jednomandatowej, we wszystkich okręgach. Dokonując poprawki do ordynacji wyborczej i ustanawiając 460 okręgów zamiast 41 nie wchodzimy w kolizję z zapisem konstytucyjnym. Konstytucja RP nie określa liczby okręgów wyborczych, w odróżnieniu od, na przykład, liczby posłów. Precedens zmiany stanu liczebnego okręgów miał miejsce w 2001 r., kiedy to 12 kwietnia Sejm zatwierdził ordynację wyborczą i zmienił ilość okręgów z 52 na 41. Tak więc problem tkwi w woli politycznej Sejmu. Jeżeli tylko taka będzie, to obecna konstytucja nie jest formalną przeszkodą dla wprowadzenia wyborów w jednomandatowych okręgach wyborczych. Analizując art.96 pkt 2 Konstytucji RP, określający, że wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne można łatwo zauważyć, że zgodność przymiotników wyborczych z Konstytucją RP w 100 -procentowym jednomandatowym systemie wyborczym będzie bliższa prawdzie materialnej niż w obecnie obowiązującej ordynacji wyborczej.
Mariusz Wis - Prezes Fundacji im. J. Madisona Centrum Rozwoju Demokracji - JOW, www.madison.org.pl, radny dzielnicy Wola w Warszawie,

jow.pl
Producent programu do rozliczania PIT