"Kiedy jednomandatowa ordynacja do Sejmu?"
Prezydent Aleksander Kwaśniewski podjął inicjatywę ustawodawczą w sprawie wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Senatu. To milowy krok na drodze do prawdziwej demokracji. Ale krok tylko jedną nogą. Aby postawić drugą należy ustanowić taką samą ordynację do Sejmu. Kiedy jej się doczekamy, padło pytanie na konferencji prasowej? Prezydent odpowiedział, że być może za 8,12,16 lat, gdyż polska demokracja nie dojrzała jeszcze do jednomandatowych okręgów wyborczych.
To kuriozalne stwierdzenie. Ejże! Czyżby Stany Zjednoczone Ameryki, wprowadzając jednomandatowe okręgi wyborcze w 1787 r., były bardziej demokratyczne niż my dzisiaj? Panie Prezydencie, to nie tak. Właśnie jednomandatowy system wyborczy buduje prawdziwą demokrację, a nie odwrotnie. Tak dzieje się na świecie od 200 lat. Dojście do dojrzałej demokracji nie odbędzie się bez zasiania ziarna o nazwie jednomandatowe okręgi wyborcze do Sejmu (ciała ustawodawczego). Bez tego demokracja nie dojrzeje. Zgłaszając także inicjatywę ustawodawczą o jednomandatowych okręgach wyborczych w wyborach do Sejmu, na pewno przejdzie się do historii jak de Gaulle.
Podpowiadam więc pragmatycznie; zmieniać ordynację na jednomandatową teraz, w tej kadencji Sejmu. Im szybciej, tym lepiej. Czy jesteśmy w dobrym momencie do ustanowienia jednomandatowego systemu wyborczego do Sejmu? Czy może on uzdrowić polityczną Polskę? Na oba pytania odpowiadam tak, pod warunkiem że wprowadzimy go w prostej, powszechnie zrozumiałej, czystej postaci, polegającej na wyborach w jednej turze - zwycięzca bierze wszystko - bez zbędnych kombinacji i udziwnień, po prostu, po amerykańsku. Pojawiające się głosy osób nierzadko z profesorskimi tytułami, arbitralnie oznajmiające, że najpierw trzeba zbudować społeczeństwo obywatelskie czy wzmocnić partie do stanu dwupartyjnego, to głosy demagogiczne, stawiające wóz przed koniem. Absolutnym szczytem takich wypowiedzi były słowa konstytucjonalisty profesora Gebethnera w TVN 24, który stwierdził, że jednomandatowe okręgi wyborcze to prymitywny sposób wyborczy. Daj nam Panie Boże taką prymitywną demokrację, jaką mają Amerykanie.

jow.pl
Producent programu do rozliczania PIT