ABC JOW - Publicystyka - Mariusz Wis Rzeczpospolita
Między Lepperem a IV Rzecząpospolitą

"Między Lepperem a IV Rzecząpospolitą."

W artykule "między Lepperem a IV Rzecząpospolitą" ( Rz. z 13.05.2003 r.), Ryszard Bugaj stwierdza: "Najważniejszy problem, przed którym stoi dziś Polska, to odzyskanie przez obywateli realnego wpływu na ich własne państwo". Słowo "odzyskanie" wskazuje, że według autora, ten realny wpływ obywateli na własne państwo kiedyś był. Pytam, kiedy?

Od czasu uzyskania niepodległości w 1918 r. władzę w Polsce sprawują partie, samodzielnie (jak PZPR) lub w najprzeróżniejszych koalicjach. Mniejszość społeczeństwa, zorganizowana w partiach politycznych sprawuje rządy nad większością. Obywatele poprzez proces głosowania, dokonują tylko legitymizacji przedstawicieli, których wcześniej wybrały partie. To nie obywatele mieli i mają realny wpływ na swoje państwo. Dokładnie odwrotnie jest w państwach w najbardziej rozwiniętych demokracjach takich jak USA, Wielka Brytania, Kanada, Francja, czy Australia. Fundamentem tych demokracji jest jednomandatowy system wyborczy. Pragmatyzm jednomandatowych wyborów powoduje, że ludzi reprezentuje pojedynczy człowiek, będący podmiotem wyborów a nie partia. Wybrani deputowani zależą bezpośrednio od wyborców, zapewniających im polityczny byt. A byt określa świadomość. To inny świat demokracji, nieznany Polakom, to inna filozofia rządzenia. Zwolennicy ugrupowań politycznych nie noszą legitymacji partyjnych, a partie nie mają wodzowskiego charakteru opartego o hierarchię struktur zarządzania. Nie ma tam wyrzucania z partii za karę, nie padają słowa, typu "partia powiedziała", a pojęcie "dyscypliny partyjnej" jest w ogóle nieznane. Partie są wolnym grupowaniem się obywateli wokół wspólnoty idei, potrzeb, tradycji, jakości i skuteczności rządzenia. Tak powstałe partie mają charakter obywatelski i nie mają nic wspólnego z naszym powszechnym rozumieniem słowa, partia. Wpływ obywateli na państwo jest realny. Czy powinniśmy dążyć do wprowadzenia w Polsce takiej demokracji.