Obywatele kontra Lepper
Pomysł na zmianę ordynacji wyborczej i zrezygnowanie z bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów to krok wstecz w rozwoju demokracji, ustroju, w którym uznaje się wolę większości obywateli jako źródło władzy ( demo-kratos to przecież władza ludu). Im więcej ludzi ma bezpośredni wpływ na wybór władzy tym wyższy poziom demokracji.
Obywatele, prawdziwi demokraci, nie dają się. 12 maja zarejestrowali u Marszałka Sejmu RP komitet zupełnie odwrotnej inicjatywy ustawodawczej, wprowadzającej jednomandatowe okręgi wyborcze we wszystkich szczeblach wyborów samorządowych. Aby Sejm RP został zmuszony do rozpatrzenia obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, pod projektem musi podpisać się w ciągu 3 miesięcy (do 12 sierpnia) 100 tys. obywateli. Niestety aktywność i wielki obywatelski wysiłek organizacyjny, który jest całkowicie bezinteresowny (nie prowadzi do żadnych apanaży partyjnych) nie wzbudza zainteresowania mediów, nawet publicznych (!). Okazuje się, że destrukcja, burzenie, to jest to, co lubią tygrysy prasowo - telewizyjne. Dlatego Leppera słychać a o obywatelach cisza. Czy tak ma wyglądać, demokratyczna i obywatelska IV Rzeczpospolita?
Mariusz Wis - członek Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej www.jednomandatowe.org

jow.pl
Producent programu do rozliczania PIT