Wydarzenia + Odwoływalność - jak to jest w Kanadzie?

Odwoływalność - jak to jest w Kanadzie?

A.Czachor - materiały na I posiedzenie Seminarium Parlamentarnego JOW w dn. 6 grudnia 2005. Przedstawiono tematy 1, 2, 5.
Spis przygotowanych tematów:

  1. Odwoływalność jako "vox populi"
  2. Odwoływalność w Kolumbii Brytyjskiej
  3. Odwoływalność jako polityczny "wentyl bezpieczeństwa"
  4. Odwoływalność w projekcie Ordynacji Wyborczej JOW
  5. Próbka JOW, Edynburg, GB, 2005
  6. Dekalog Kieżuna
  7. Istotne daty Ruchu Obywatelskiego JOW

1. Odwoływalność posłów (radnych) jako "vox populi"

Rozgoryczeni krętackim systemem władzy, liczni nasi obywatele myślą ze zniechęceniem - nic się nie da zrobić, wszystkie ważne stanowiska w państwie już opanowali ONI, każda nowa propozycja naprawy państwa będzie ICH kolejnym oszustwem. Nawet hasło fundamentalne Ruchu JOW- wybory większościowe w jednomandatowych okręgach wyborczych - wielu prostym ludziom wydaje się nie dość radykalne. Dajcie możność odwoływania posłów (radnych) przez wyborców - to jedyne hasło naprawdę angażujące jeszcze każdego. Należy, więc akcentować techniczną łatwość wprowadzenia zasady odwoływalności w ordynacji JOW choć dla zwolenników klasycznych, dobrze sprawdzonych metod demokracji wydać się ona może ryzykowna, wręcz egzotyczna. Spotkać można opinie, że dopuszczenie odwoływalności posłów grozi anarchią i destabilizacją państwa Ale precedens istnieje: konstytucja stanu Kanady o nazwie Kolumbia Brytyjska dopuszcza odwoływalność posłów. Zobaczmy, co wynika z tej praktyki kanadyjskiej.
Esencja JOW - jedno zdanie z Konstytucji Kanadyjskiej -
"wyborca ma jeden głos, a wybrany jest kandydat,
który otrzymał największą liczbę głosów w okręgu"

HTML TemplateHTML Template

2. Odwoływalność w Kolumbii Brytyjskiej

Przytaczam w swobodnym tłumaczeniu kilka istotnych zdań z procedury odwołania (petition of recall) posła (Member of Legislative Assembly) w okręgu wyborczym (riding, constituency) w Kolumbii Brytyjskiej, a także kilka komentarzy pochodzących z tego samego źródła http://www.elections.bc.ca, http://www.elections.ca/intro
"Prawo pozwalające obywatelom okręgu odwołać z jakiejś przyczyny wybranego wcześniej reprezentanta okręgu - to jest istotny czynnik kierujący uwagę reprezentanta na rozliczanie się wobec wyborców, nie wobec liderów partii politycznych. Prawo takie pozwala na kontrolę instytucji rządowych przez naród. Jest proste.

Wystarczy, jeśli niewielka grupa podobnie myślących obywateli zapoczątkuje proces odwołania, wysyłając list do Speaker of the Commons ( Marszałek Sejmu) z prośbą o akceptacje tego działania. Jeśli Speaker uzna, że motywy grupy zasługują na szacunek - że nie ma w nich złośliwości ani chęci zabawy - inicjatywa uzyskuje formalną akceptację. Następują wtedy w trzech etapach dalsze działania:

  1. W ustalonym okresie czasu (60 dni) zgromadzone muszą być podpisy obywateli popierających inicjatywę odwołania. Mają to być podpisy co najmniej 40% wyborców, którzy wzięli udział w wyborach kwestionowanego reprezentanta.
  2. Jeśli ten warunek jest spełniony, przeprowadzone jest głosowanie - czy odwołać kwestionowanego reprezentanta. (Jak się wydaje, dotychczas ten krok procedury nie był realizowany- sprawy rozwijały się inaczej, patrz dalej, AC)
  3. Jeśli większość głosujących jest za odwołaniem, następuje powtórzenie wyborów w okręgu. Większością głosów okręg wybrany zostaje nowy poseł. I to wszystko.

Elity rządowe zdecydowanie nie lubią odwoływalności. Ich krytycyzm zasadza się na twierdzeniu, że taka możliwość będzie wykorzystana przez nieodpowiedzialnych dysydentów do rujnowania karier politycznych reprezentantów i do podważania interesów rządu.

Te poglądy nie są uzasadnione. Odwoływalność jest dopuszczona w prawodawstwie sądowym USA od dziesięcioleci i nigdy jej nie nadużywano; co więcej - jest wykorzystywana bardzo rzadko. Naprawdę jest zapewne tak, że krytycy (politycy?) boją się praktyki rozliczania reprezentantów i mają w pogardzie zdrowy rozsądek ludzi którzy ich wybierają i płacą im.

W Kanadzie prawo to zaistniało przed ostatnimi wyborami w Kolumbii Brytyjskiej. 18 miesięcy po wyborach procesy odwołania zapoczątkowano w trzech okręgach: w Vancouver Island i w dwóch okręgach północnych. W pierwszym przypadku podsumowanie pracy reprezentanta wyglądało tak fatalnie, że obywatele wkrótce zebrali podpisy pod petycją o odwołanie. W tej sytuacji kwestionowany reprezentant zorientowawszy się że nie ma szans, sam zrezygnował z mandatu. Proces odwołania doszedł od razu do stadium powtórnych wyborów, p.3.

W pozostałych przypadkach było jasne od początku, że inicjatywa odwołania pochodzi od zwolenników partii NDP rozczarowanych faktem, że ich partia uzyskała mniej mandatów niż Liberałowie.

Cokolwiek jednak oni myśleli okazało się mało istotne wobec faktu, że obywatele nie widzieli istotnych wad w pracy wybranych reprezentantów. W efekcie petycja o odwołanie nie uzyskała dostateczn wielu głosów poparcia i proces nie doszedł do stadium drugiego, t.j. do głosowania o odwołanie.

We wszystkic przypadkach zwyciężył zdrowy rozsądek i demokracja. Okazało się też, że już sam istnienie mechanizmu odwołania silnie ukierunkowuje uwagę reprezentanta na elektorat, który go wybiera i opłaca. "

Dygresja kanadyjska nr 1

We wtorek, 17 maja 2005 w kanadyjskiej prowincji Brytyjska Kolumbia odbyło się referendum, w którym mieszkańcy prowincji odpowiadali na następujące pytanie: "Czy Brytyjska Kolumbia ma zmienić swój system wyborczy na system BC-STV według rekomendacji Stowarzyszenia Obywatelskiego za Reformą Ordynacji Wyborczej?".

Większość obywateli odpowiedziała NIE.

Pozostał więc system wyborczy FPTP = JOW

Dygresja kanadyjska nr 2, o znaczeniu słowa "proporcjonalne"

Pojęcie proporcjonalności nie jest bynajmniej jednoznacznie zdefiniowane. W praktyce ustrojowej III RP proporcjonalność wyborów utożsamiana jest z głosowaniem na listy partyjne. Natomiast w Australii (do Izby Niższej parlamentu) i w Kanadzie wybory są większościowe w systemie jednomandatowych okręgów wyborczych ( First Past the Post, FTPT ), ale traktowane są jako proporcjonalne i tak też nazywane.

Zmieniana przed każdymi wyborami partyjna ordynacja w Polsce, czy to w wersji d'Hondta, czy to zmodyfikowanego, czy też niezmodyfikowanego Saint-Lague, ani razu w 15 letniej historii III RP nie doprowadziła do proporcjonalnego podziału mandatów sejmowych pomiędzy stające do wyborów partie.

Próbka JOW, Edynburg, GB, 2005

HTML TemplateHTML Template

Wyniki wyborów 5 maja 2005 w Anglii, na przykładzie Edynburga
(wybór 5 posłów do parlamentu w 5 jednomandatowych okręgach wyborczych, w każdym okręgu większością głosów, jedna tura)

1. Edynburg Zachodni


1. Edynburg Zachodni głosy %
John Barrett, Liberal Democrat 22,417 49.5
David Brogan, Conservative 8,433 18.6
Navraj Ghaleigh, Labour 8,817 19.5
Sheena Cleland, Scottish National Party4,124 9.1
Ailsa Spindler, Green Party 964 2.1
Gary Clark, Scottish Socialist Party 510 1.1

2. Edynburg Południowy-Zachód


2. Edynburg Południowy-Zachód głosy %
Alistair Darling, Labour 17,476 39.8
Gordon Buchan, Conservative 10,234 23.3
Simon Clark, Liberal Democrat 9,252 21.1
Nick Elliott-Cannon, Scottish National Party 4,654 10.6
John Blair-Fish, Green Party 1,520 3.5
Pat Smith, Scottish Socialist Party 585 1.3
William Boys, UK Independence Party 205 0.5

3. Edynburg Południe


3. Edynburg Południe głosy %
Nigel Griffiths, Labor 14,188 33.2
Marilyne MacLaren, Liberal Democrat 13,783 32.3
Gavin Brown, Conservative 10,291 24.1
Graham Sutherland, Scottish National Party2,635 6.2
Steve Burgess, Green Party 1,387 3.3
Morag Robertson, Scottish Socialist Party 414 1.0

4. Edynburg Wschód


4. Edynburg Wschód głosy %
Gavin Strang, Labour 15,899 40.0
Gordon Mackenzie, Liberal Democrat 9,697 24.4
Stefan Tymkewycz, Scottish National Party 6,760 17.0
Mev Brown, Conservative 4,093 10.3
Cara Gillespie, Green Party 2,266 5.7
Catriona Grant, Scottish Socialist Party 868 2.2
Brett Harris, Death Dungeons and Taxes Party 89 0.2
Peter Clifford, Communist League 37 0.1

5. Edynburg Północ i Leith


5. Edynburg Północ i Leith głosy %
Mark Lazarowicz, Labour 14,597 34.2
Mike Crockart, Liberal Democrat 12,444 29.2
Iain Whyte, Conservative 7,969 18.7
Davie Hutchison, Scottish National Party 4,344 10.2
Mark Sydenham, Green Party 2,482 5.8
Bill Scott, Scottish Socialist Party 804 1.9