ABC JOW - Publicystyka - Mariusz Wis - Rzeczpospolita - Szorstka przyjaźń<

"Szorstka przyjaźń"

Nowy rok zaczął się w polskiej polityce od przypomnienia opinii publicznej, że pojęcie "szorstkiej przyjaźni" nie umarło wraz z odejściem ze świecznika premiera Millera i prezydenta Kwaśniewskiego. Pamiętamy, jak obaj panowie wypełniali dosłownie art.133 konstytucji mówiący o współdziałaniu w zakresie polityki zagranicznej, ciągnąc razem za sznurek polskiej flagi przed siedzibą Unii Europejskiej. Nawet wówczas iskrzyło, no bo czyjaś ręka, choćby przez moment, musiała być górą.

1 stycznia red. Jacek Żakowski "podprowadził", (celowo, czy przypadkowo, to zupełnie bez znaczenia) premiera Donalda Tuska, prosząc go o skomentowanie słów prezydenta Bronisława Komorowskiego, że sprawa katastrofy smoleńskiej jest " arcybanalnie prosta". Premier wyjaśnił co miał wyjaśnić i pies z kulawą nogą nie wróciłby do tematu, gdyby nie reakcja Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta, które podało komunikat, że Bronisław Komorowski nigdy nie użył takiego sformułowania, gdyż w rzeczywistości pan prezydent powiedział, że "sprawa jest w sposób arcybolesny prosta".

Tym samym w podtekście można sobie dośpiewać: proszę ze mną poważnie, dokładnie i grzecznie, bo to ja, zgodnie z art.154 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, desygnuję Prezesa Rady Ministrów, Radę Ministrów i odbieram przysięgę od jej członków, a jak coś nie pójdzie dobrze to zgodnie z art..155 skrócę kadencję Sejmu i zarządzę wybory.

Tak właśnie zaczynają się szorstkie przyjaźnie. I nie ma w tym nic złego, bo zasada "check & balance" (sprawdzaj i równoważ) jest solą dobrze działających demokracji.


Mariusz Wis